niedziela, 9 marca 2014

Chapter 1

Codzienna monotonność jest taka przytłaczająca. Jedyne co się zmienia to otoczenie wokół nas. Może i na codzień nie dostrzegamy tego, ale chmury na niebie nie ułożą się dwa razy tak samo ani liście na drzewach. Wiatr nigdy nie zawieje dwa razy tak samo. Wystarczy to dostrzec by cieszyć się codziennością. Ludzie w okół patrzą się na mnie jak na dziwaka gdy tańczę z wiatrem, uśmiecham się z kwiatkami, śpiewam z drzewami. Ale mnie to cieszy.
-Co tak marzysz?- szturchnął mnie Minho z lekkim uśmiechem. Piękny wysoki brunet z głębokimi brązowymi oczami. Niesty tylko to jest jego plusem. Minho jest typem samotnego cynicznego luzaka. Jakby kto inny nie mógłby koło mnie usiąść w szkole.
-Myślę jak bardzo jesteś idiotą!- prychnęłam i wstałam równo z dzwonikem na przerwę. Przez chwilę plątałam się po korytarzu, kiedy naszła mnie dzika myśl. Przecież drzwi na dach nigdy nie są zamykane, czemu nie wejść i poodychać świerzym powietrzem? Lekkim, może trochę tanecznym. krokiem udałam się na najwyższe piętro w budynku i z mocnym impetem popchnełam drzwi. Stanełam jak wryta, moim oczom ukazał się widok 4 chłopców jedzących razem lancz i śmiejących się.
-Ke Ke KE Cześć KyuLin~!- zawołał Key, kolega z klasy. Na poczatku nie wiedziałam co odpowiedzieć wśród nich był też Minho, Jonghyun- najprzystojniejsze ciacho w szkole i jeszcze jedenen chłopak którego nie znałam.
-Hej.- powiedziałam z zwątpieniem w głosie. Miałam zawrócić, ale nie wiem co mnie pchneło i podeszłam pod barierkę by popatrzeć się na piękne widoki. Momentalnie poczułam jakby świat się zatrzymał, wiatr rozwiał moje brązowe włosy, a drzewa zaśpiewały swoją melodie. W tym momęcie usłyszałam znany mi śmiech. Minho patrzył się na mnie i wprost wyśmiewał to co robię. Papatrzyłam na niego z oburzeniem i cicho prychnęłam. Przez chwilę stałam w ciszy patrząc się na grupkę świetnie bawiących się chłopaków. Podeszłam do drzwi i gdy tylko złapałam za klamkę, czułam jak ktoś się z nią szarpie od drugiej strony. Póściłam drzwi i właśnie stałam twarzą w twarz z płaczącym chłopaczkiem. Wyglądał jak pierwszoklasista, ale nigdy go nie widziałam w szkole. Chłopak nie podnosząc zwroku wybiegł na dach i usiadł w cieniu opierając się o ściane jakiegoś pomieszczenia, zapewne z energetyką. Bez wachania do niego podeszłam położyłam mu rękę na ramieniu i zapytałam się jak ma na imię. Opowiedział mi, że jest nowym uczniem i ma na imię Taemin, chodzi do równoległej- 3 klasy i już pierwszego dnia, jakiś chłopak zabrał mu jedzenie. Chłopacy słuchając tej histori, podeszli do nas z nierozpoczętym pudełkiem z sushi. Wręczyli to chłopakowi. Na początku nie chciał tego przyjąć, ale kiedy zaburczało mu w brzuchu nieśmiało chwycił za pudełko i zaczął jeść jego zawartość.
-Ja jestem Key, to jest Jonghyun, to Onew, a to Minho.- powiedział z uśmiechem chłopak, wskazując kolejno kolegów. Gdy wymieniał nieznanego mi ucznia naszej szkoły, zrobił on śmieszną minę, przez co nawet przez chwilę uśmiechnełam się razem z Taeminem pod nosem. Minho przewrócił oczami i patrzył się w niebo, jakby spędzanie tego czasu z nami go męczylo. Wróciłam do klasy w towarzystwie Key. Jest on bardzo miły i strasznie fajnie się z nim gadało. Zastanawiam się czemu dopiero w 3 klasie zaczełam rozmawiać z ludźmi. Nigdy nie pomyślałabym, że ja mogę wyciągnąć do kogoś rękę, albo chociaż spędzać z ludźmi czas. Poniekąd było mi to obce, ale przed Key nie miałam żadnych oporów. Na kolejnych przerwach podchodził do mnie i rozmawialiśmy o naszych rodzinach, zainteresowaniach. Dowiedziałam się, że pochodzi z bogatej rodziny, jest jedynakiem i w przyszłości chciałby pracować w show biznesie. Nie miał jeszcze, żadnych konkretnych planów ale lubi grać, śpiewać i tańczyć. W żartobliwy sposób powiedział, że ma jeszcze czas. Tylko ma go bardzo niewiele, już za mniej więcej rok będzie musiał się zdecydować gdzie chce iść po liceum. Gdy weszliśmy do klasy po ostatniej naszej przerwie Minho popatrzył na nas i walnął komentarzem "miłość rośnie wokół nas". Zignorowałam go siadłam w ławce i przetrawiłam ostatnią lekcje. Ten dzień był naprawdę, pełen miłych zaskoczeń. Po szkole jednak nic się ciekawego nie działo, jakbym wróciła do swojej codzienności. Jednak gdy oglądałam anime, zadzwonił mój telefon.

A więc to jest mój pierwszy chapter mojego ff. Mam nadzieję, że wam się spodoba i będziecie czekać na kolejne rozdziały. Oraz mam nadzieje, że będziecie wyrozumiali. :3 Do zobaczenia~! 

1 komentarz:

~

~