wtorek, 18 marca 2014

Chapter 5

Wsiadłam do samochodu lekko zawstydzona, jednak gdy popatrzyłam na  Minho od razu się rozluźniłam. Jego uśmiech był naprawdę tego dnia piękny. W aucie był także Key i Onew. Taemin i Jonghyun jechali osobnym autem. Było to złote porsche 911, równie piękne auto. Zastanawiałam się jak to jest, że znam dwóch tak bogatych ludzi. Takie luksusy były mi po prostu obce. Jechaliśmy może 5 minutek gdy zaczeliśmy wszyscy śpiewać znane nam piosenki z radia. Śmialiśmy się i dobrze bawiliśmy. Minho nawet zarapował, a rapować to on umie.
- Pograjmy w "co widzisz" prooooszę.- Onew zaczął wydzierać się jak opętany. Zaśmialiśmy się po czym się zgodziliśmy. Było dość zabawnie.
-Teraz moja kolei.- powiedział Minho -A więc widze piękną, zgrabną dziewczynę z głębokimi oczami.- w tym momęcie popatrzył się na mnie. Czułam jednocześnie miłe ciepłe uczucie w brzuchu, oraz lekkie poddenerwowanie.
-Hehehehe. Ja nie widzę tu Taemina.- spróbowałam zażartować, co mi się udało, bo zaraz auto wypełniło się śmiechem pasarzerów. Jechaliśmy może godzinke lub dwie. Podróż minęła dość szybko. Spędziłam ją w miłej atmosferze. Gdy byliśmy na miejscu wysiadlam z auta i przeciagnelam się. Ku moim oczom ukazał się piękny malowniczy widok. Zrobiłam głęboki wdech i poczułam całą nature, ktróra nas otaczała. Słyszałam piękny śpiew ptaków. Rozejżałam się zobaczyłam na pierwszym planie piękne jezioro które było błękitne prawie jak niebo. Słońce odbijało się w tafli wody lśniło i migotało delikatnie. W dali widziałam wielokolrowe korony drzew. Minho popatrzył się na mnie przez chwilę i powiedział  z śmiechem:
-Hej lala guzik ci sie rozpierdla.
Wszyscy zaczęli sie śmiać, a ja z burakiem na twarzy odwróciłam się i go zapielam. Jednak po chwili też się zaczęłam śmiać. Jonghyun i Taemin byli zaraz po nas, z auta wysiedli rozbawieni.
-Jak się jechało? Taemin prawie zasnął, jak dziecko.- wypalił Jonghyun rechocząc.
-Miło, przyjemnie i krótko.- powiedziałam do chłopaka z uśmiechem. Przyglądnełam mu się dokładnie i wtedy zauważyłam za czym dziewczyny z szkoły tak szaleją. Ma on piękne kości policzkowe, głębokie piwne oczy migotające w słońcu. Czarna koszulka na ramiączkach odsoniła jego mięśnie na rękach które były wyraźnie zarysowane. Popatrzyłam na całą piątkę razem i miałam ochotę się rozpłakać. Chciałabym mieć z każdym super kontakty, ale mimo, że trzymam się z nimi czuje jakbym tak naprawdę ich nie znała. Jakbym była tu zbędna. Nagle ktoś złapał mnie za rękę i pociągną za sobą. To był Minho. Gdy on zaczą biec chłopaki ruszyli za nim. Minho był bardzo wysportowany, nie nadążałam za nim, zresztą jak Key, który po chwili zwolnił. Zaprowadzili mnie pod brzeg jeziora, gdzie ujżałam 3 ładne kolorowe łódki. Taemin i Jonghyun wsiedli do jednaj, Key i Onew do następnej. Zostałam ja, Minho i nieszczęsna turkusowa łódka. Mimo, że bardzo lubię przyrodę, trochę się jej obawiałam. Dwie łódki z chłopakami oddalały się powoli i zanim zdążyłam zawrócić mój wzrok na towarzysza, Minho stał w łódce i wyciągał do mnie dłoń. Zarumieniłam się lekko i przytrzymując przystojniaka próbowałam postawić swoje stopy na pokładzie. Gdy byłam bliska wejścia na łódkę, zawiał wiatr rozwiewając moje wcześniej długo ukłądane czarne włosy i odebrając mi  równowagę. W efekcie wylądowałam na towarzyszu w bujającej się łódce. Zaczerwieniłam się jeszcze bardziej, a on bez słowa pomógł mi usiąść. Cały czas uśmiechał się pogodnie. Minho wiosłował oboma wiosłami, zostawiając mnie bez pracy. Czułam się niezręcznie, więc w milczeniu oglądałam widoki, w końcu odwarzyłam się odezwać.                                                                                                            
-Wiesz tu jest bardzo łądnie i malowniczo.
-Tak widzę tu naprawdę piękne rzeczy.- mój wzrok powędrował na Minho i mnie zamurowało. Jak mogłam być taka głupia. On cały czas patrzył się na mnie. Nasze spojżenia się spotkały i poczułam coś niezwykłego. Nie mogłam się ruszać. Tak bardzo chciałam, żeby teraz mnie przytulił. Siedzieliśmy chwilę w milczeniu wpatrując się w nasze oczy, byliśmy coraz bliżej siebie, bardzo blisko. Nasze wargi przyciągały się jak magnesy a wtedy. Zobaczyłam moją kochaną siostrę lecącą na nas, a raczej wode w pobliżu nas krzyczącą coś dziwnego. Na reakcje było za późno i razem z Minho wylądowaliśmy w lodowatej wodzie. Przeklinałam samą siebie za to, że nie zdążyałam nic zrobić. Wygrzebałam się na brzeg jeziora, który był stosunkowo niedaleko i usisadłam na trawie. Obejżałam się w około i pierwsze co zobaczyłam mokrą znaną mi koszulkę na trawie, idąc tym tropem zobaczyłam znajome nogi, a kierując wzrok jeszcze wyżej zobaczyłam Minho, bez koszulki. Zaczerwieniona odwróciłam wzrok, jednak bardzo kusiło mnie zobaczyć to jeszcze raz. Minho musi dużo ćwiczyć, gdyż ma bardzo dobrze zarysowane mięśnie brzucha. Bardzo miłe dla oka. Jednak gdy nie pewnie odwracałam wzrok Minho już siedział obok uśmiechając się niewinnie. Taemin i Jonghyun tamowali bezpiecznie swoją łódź, a Onew z Key szli już w naszym kierunku. Pytanie było co tu robi moja siostra. Dopiero po chwili zobaczyłam przy drzewie nieopodal przystojnego niebieskookiego amerykanina wycierającego moją mokrą siosrę w stroju kąpielowym. Poczułam się trochę niezręcznie, ale Minho chwycił mnie za rękę po czym się uśmiechną. Taemin miał przy sobie koszyk najprawdopodobniej z jedzeniem. Onew też miał jeden koszyk i szczęśliwy podszedł do nas. Key i Jonghyun rozłożyli kocyki, a Ja i Minho rozłożyliśmy tależyki i kubki. Kontem oka obserwowałam Sayake, była bardzo szczęśliwa z Jaredem, śmiałą się, bawiła... Nagle usłyszałam dziwny dżwięk dochodzący z Onew. Otworzył właśnie koszyk pełny kurczaków. Nigdy nie widziałam tak szczęśliwego człowieka. Poczęstowałam się kilkoma, oraz specjalnymi kanapkami zrobionymi przez Key. Czułam wzrok Minho cały czas na sobie, ale przy tym się bardzo ładnie uśmiechał.
-Słucahajcie, słuchajcie.- zwrócił uwagę na siebie Onew.- Opowiem wam kawał.- powiedział zadowolony i słysząc poparcie potarł ręce-Rozległo się pukanie do bram raju.Otwiera św.Piotr. Nie? I przed nim stoi piłkarz.-Ktoś Ty-pyta św.Piotr -Jestem piłkarzem polskiej reprezentacji! -To jak trafiłeś do bramy?- zadowolony skończył opowiadać kawał i sam zaczą się śmiać. Po tem po kolei każdy opowiadał kawały, aż w końcu przyszła pora na mnie, jednak miałam w coś zanadrzu.
-Więc słuchajcie to jest kawał z książki i na ten kawał wyrywa się wszystko co się rusza. Więc ile żyje robak upolowany przez wędkarza?- zrobiłam gustowną przerwę.-2 dni z hakiem!- i przy mnie również wypadła fala śmiechu. Dawno tak dużo się nie śmiałam. Robiło się już ciemno, a moja siostra z jej chłopakiem znikneli.
-To jak zbieramy się?-spytał Jonghyun pytająco. Już miała pokiwać, ale Minho pociągną mnie za rękę i powiedział:
-My jeszcze zostaniemy. Zabierzesz chłopaków?- Jonghyun pokiwał i powoli zrobili to co powiedzieli. Nie chciałam zaprzeczać, że chce zostać. Nie mogę powiedzieć też, że podobało mi się to, że Minho zadecydował za mnie, ale jakoś nie zwróciłam na to większej uwagi. Pożegnałam się z Key, Teaminem, Jonghyunem i Onew. Pomachaliśmy razem do odjeżdżającego porsche. Siadłam na kocu, Minho jednak mnie pociągną i wylądowałam w jego ramionach kierując wzrok na niebo. Leżeliśmy tak do momentu pojawienia się gwiazd na niebie. Rozmawialiśmy o naszym dzieciństwie, przyjaciołach, szkole, przyszłości. Minho miał bogatą przyszłość. Może zostać kim chce. Jest mądry, utalentowany i wyportowany. Mówi, że ciągnie go do piłkarstwa, medycyny, śpiewu i aktorstwa. Nie ma pojęcia co teraz wybierze, ale mówi, że nie to jest dla niego teraz ważne. Teraz na niebie świeciły wszystkie gwiazdki. Widząc ten widok zaczeły lecieć mi łyzy z oczu, wtedy popatrzyłam się w oczy Minho i...


Dziękuję za komentarze. Nawet nie wiecie, jak mi się twarz cieszy widząc nawet jeden nowy komentarz. am nadzieje, że będziecie cierpliwi co do Chaptera 6 i będziecie oczekiwać go z niecierpliwością. c:

2 komentarze:

  1. OMG, CUDO <3
    No i w końcu coś dłuższego~*v*~ Ale i tak chcę więcej!!
    Czekam na 6 rozdział, urwałaś w takim momencie....!

    OdpowiedzUsuń
  2. gdzie kolejny rozdzial ?! czekam i czekam ;; chce wiedziec co dalej ! urwalas w takiej chwili ;p Weny zycze !

    OdpowiedzUsuń

~

~